Nienawidzę miłości....


    Jak odbierasz Miłość? Angażujesz się w związki?  Wszyscy mówią, że jak masz kogoś bliskiego, to wszystko się układa, masz do kogo się przytulić, z kim porozmawiać. Zawsze jest ktoś, kto cie pocieszy i pomoże.

  Naprawdę tak nie jest. Chcesz, aby ta jedyna była twoją najlepszą przyjaciółką, której możesz powiedzieć wszystko. Dziewczyny nie lubią znać chłopaków, którzy użalają się nad sobą i mają jakieś problemy w życiu. Uciekają od tego, mają własne sprawy na głowie i nie chcą się mieszać w twoje. Jeśli jej nie zaskakujesz,  to wszystko znika. Musisz poświęcać jej więcej czasu niż sobie. Żyjesz dla niej, nie dla siebie. Nie powiesz co Ci nie pasuje w związku, bo wiesz, że zaraz się obrazi. Siedzisz cicho i wiesz, że nie ma racji, chociaż ona twierdzi, że zawsze ją ma. Nie wolno Ci się spóźnić na spotkanie, bo zaraz wielkie pretensje, że spotkałeś się z inną. Nic nie powiesz, bo wiesz  przecież, że zaraz cie zostawi. Niby jest tyle tych miłosnych piosenek i książek, każdy sobie wyobraża jakąś piękną bajkę. A nie koniecznie tak jest. Musisz jej dawać prezenty i ją rozpieszczać. Za każdym razem zaskakiwać. Nie rozumie tego że nie masz  pieniędzy, chce abyś ją zabrał do kina na nowy film. Przecież jej obiecałeś. Przeszkadza jej to, że źle się czujesz i nie możesz się spotkać. Nie możesz mieć żadnych koleżanek, bo od razu są podejrzenia o zdradę.

Nigdzie nie pójdziesz, bo Ci nie pozwoli. Jest o Ciebie zazdrosna, spowiadasz jej się ze wszystkiego. Masz wrażenie, że pisze książkę, bo wie co aktualnie robisz. Kłócisz się z nią codziennie, ale chcesz z nią dalej być. Przywiązujesz się do niej, ona Cie zostawia, bo twierdzi, że to wszystko dzieje się za szybko. Nudzi Ci się jej spojrzenie, brak tematów do rozmowy, ciągła cisza. Nie wiesz co się dzieje wokół Ciebie, jesteś w niej zakochany. Zaniedbujesz  rodzinę i przyjaciół. Starasz się jak możesz dla niej, ale ona tego nie widzi, wybiera innego. Z jednej strony lubi uśmiechniętych ludzi, a później ma pretensję, że jesteś zbyt  dziecinny, a sama zachowuje się jak mała dziewczynka. Słuchasz ciągłych pretensji i tego , że ona by chciała księcia z bajki. Znasz jej fochy, bo nie ma dnia, bez których ich nie ma. Ufamy jej, a ona pisze z innymi chłopkami i się z nimi spotyka. Zwala winę na Ciebie, choć kolejny raz popełnia te same błędy. Nie spisz bo piszesz z nią. Myślisz całymi dniami tylko o niej. Chciałbyś, aby wszystko się ułożyło, a ona nie chce cie znać. Nienawidzi za wszystko co robisz. Ale i tak dalej do niej ciągnie. Potrafi ciebie owinąć wokół palca, nakłamać, ale ciągle jej wybaczasz. Chcesz, aby wszystko się ułożyło, lecz sytuacje się powtarzają. Czasami jestem zbyt uległy, gdy widzę  jak płacze. Nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje czyny.
    Niestety wszystko działa w dwie strony i my też nie jesteśmy od nich lepsi ;>

    Ale mają coś takiego w sobie, że za każdym razem nas przyciągają do siebie  ;)
    FLARRI









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz