Brzydkie piękno

    W naszym kraju jest tyle pięknych miast, widzę jak ludzie tego nie doceniają i wszystko niszczą. Później się dziwią, że Polska to brudny, zaniedbany kraj. 
     Podobnie jest z ludźmi. Gdy przychodzimy na świat, jesteśmy pięknymi istotami, które każdy chce zobaczyć. Uczymy się jeść, chodzić, mówić. Zwykły dotyk jest dla nas czymś wielkim. Cieszymy się z małych rzeczy. Niesamowite jest wszystko, co nas wokół otacza. Jesteśmy ciekawi życia, zadajemy tysiące pytań. Cieszymy się z każdego następnego dnia. Wypowiedziane przez nas pierwsze słowa, są dla rodziców, którzy chcą dla nas jak najlepiej,  cudem.  

       Jak dorastamy poznajemy ludzi, przed którymi rodzice nas ostrzegali. 
Buntujemy się przeciwko osobom, które zawsze były przy nas. Kiedyś najbliżsi nie mogli od nas wzroku oderwać, teraz nie chcą nas znać. Mamy własne problemy, z którymi nie możemy sobie poradzić. Zamykamy się w pokoju i nie szukamy ich pomocy tylko sami podejmujemy decyzje, niekoniecznie odpowiednie. "My przecież  wiemy wszystko najlepiej". "I tak pewnie by nas nie zrozumieli". Już nie cieszy nas kolejny dzień oraz te małe sprawy, które były dla nas czymś niezwykłym. Mamy gdzieś, że najbliżsi mają urodziny, nie pamiętamy o tym, nie pytamy się o zdrowie ludzi, dla których  nasze życie jest najważniejsze. Widzimy tylko los innych, obcych ludzi, i to jest naszym codziennym tematem rozmów. Naszym celem nie jest pomoc, tylko przejście kolejnej misji w grze. Mamy blisko ładne parki oraz boiska, ale my i tak wolimy siedzieć całymi dniami na Facebooku. Nasze rozmowy zamieniły się w prośbę o więcej alkoholu. Nie znamy słów "wychodzą na dwór" tylko "wbijaj na neta".   
    Wybieramy ludzi, którzy przekonują nas obietnicami a nie czynami. Pojęcie "coś za coś" jest nam dobrze znane, kipi w nas zazdrość i nienawiść. Mamy marzenia, które nigdy się nie spełniają, bo boimy się co powiedzą inni. Oglądamy telewizje której problemy i nieszczęścia są na pierwszym miejscu. Jakby nic dobrego się nie działo. 
    Czemu nie chcą o tym powiedzieć? Podchodzimy negatywnie nastawieni do wszystkiego. "Na pewno mi się nie uda". Ubliżanie i naśmiewanie jest na porządku dziennym, a słowo "dziękuję" jest zastąpione słowem na "k" . 

I pomyśleć, że jak się rodziliśmy wszystko miało być takie piękne.



Zapraszam wszystkich na: https://www.facebook.com/FLARRI
Tam już dzisiaj powinna się pojawić dla was niespodzianka.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz