REZYGNACIA

Mam tak że nie dawno dostałem się do dobrej pracy, do dobrej szkoły. Z jednej strony jestem radosny i zadowolony ze jestem w miejscu w takim jakim chciałem, że jestem dam gdzie tylko mogę, mam jakieś pieniądze, ze się rozwijam, ze się uczę, ze się zmieniam, bajka, nie długo wyjdzie tęcza. Niesamowite jest to jak często rezygnujemy, chodź jesteśmy bardzo blisko, mało brakuje do naszego celu. 
Mamy dość, nie dbamy o to że to może pokazać nam drogę na całe życie. 
 Nie mamy jakieś określonej przyczyny, nie mamy wytłumaczenia czemu tak się zachowujemy. Rodzice nam wpierają skończ dobrą szkołę, znajdź dobrą prace, będziesz kimś, chcą być z nas dumni. Jesteśmy zmęczeni, chcemy chwile odsapnąć, odpocząć. Znowu ta pi******* praca, szkoła, nienawidzę tego. W takich momentach wybieramy drogę na skróty łapiemy za kieliszek, za narkotyki. Odnajdujmy wtedy inne towarzystwo, nie konieczne właściwe. A byliśmy blisko zmienić ten świat. Jest kilkanaście ścieżek, dróg w życiu które musimy sami wybrać. 
Gdy masz dość i na prawdę masz słaby dzień, nie poszedłeś do pracy, do szkoły, przeleżałeś cały dzień w domu. Powiedz sobie że cel jest zbyt blisko żeby teraz zrezygnować.

 Ile razy zrezygnowałeś z wyznaczonego celu ?







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz