NOC

Czasami nie rozumiem tego świata. Wieczorami lubię pomyśleć nad swoim życiem. Mam wtedy takie smutne myśli. Widzę tylko te złe chwilę, widzę tyle zmarnowanych szans, widzę ten stracony czas. Kiedyś jak byłem małym dzieckiem bałem się wyjść na dwór sam w nocy. Rodzice wpajali mi że może mi się coś złego przytrafić. Telewizja mówiła że jest dużo wypadków, gwałcicieli, kradzieży w porze nocnej. Aż bało się o tym myśleć, a co dopiero wychodzić na ulice. Mój bliski przyjaciel bardzo potrzebował nocnego spaceru. Bo wtedy mógł ze mną porozmawiać. Wiec z nim wychodziłem. Pewnego dnia gdy byłem roztrzęsiony i miałem jakiś problem, wyszedłem na pobliskie jezioro.Siedziałem i patrzyłem na Wodę z pochyloną głową, myślałem czy te złe chwilę kiedyś przeminą. 
Dla mnie noc była normalną porą dnia, nie czułem w nim nic nad zwyczajnego. Lecz poznałem ludzi którzy twierdzą ze nienawidzą nocy. Ich słowa stały się moją rzeczywistością. 

Jak łatwo uwierzyć w ludzi, i ich słowa? Jak szybko ich problemy mogą stać się naszymi?








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz